Żenujące rozmowy o pracę - może lepiej z nich wyjść?
Kontynuując serię wpisów o rozmowach rekrutacyjnych dla programistów - to niektóre rozmowy o pracę są tak żenujące, że aż człowiekowi chce się zakończyć taką rozmowę i wyjść z sali. Ale ciągnie bo przecież głupio tak wychodzić w połowie. Nawet jeśli wiadomo, że z tej mąki chleba nie będzie. Niestety nigdy nie wyszedłem jeszcze w trakcie rozmowy, co uważam za swój osobisty błąd. Naprawdę, szkoda czasu i nerwów na pewnego typu rozmowy. O jakich to żenujących sytuacjach mówię? Jak poznać takie sytuacje? No więc... Jeśli rekruterzy zaczynają przy tobie liczyć pieniądze (sumy w sensie, nie papierki, ale na jedno wychodzi) i zastanawiają się czy będzie ich stać na biurko dla ciebie (nie mówiąc już o komputerze), i gdzie postawią to biurko, bo przecież tak mało miejsca mają, to raczej nie jest dobrze. Ja rozumiem, że kryzys i januszowe firmy informatyczne ledwo przedą, ale bez jaj. Zresztą zawsze można kogoś wynająć zdalnie. Programista pracujący zdalnie może prac...